Każdy z nas ma coś czego albo się w swoim życiu wstydzi albo co chciałby zapomnieć ale się nie da. Ja tak mam. Zbliża się noc ale nie jest mi wcale łatwo ani zasnąć ani spać bo nigdy nie wiem co mi się będzie śniło. Tak jak dziś w nocy śniło mi się to głupie Merito WSB jakie mnie prześladuje od dawna nie tylko w snach ale i na jawie... Dziś opisałam to wszystko tutaj na innym swoim blogu:
https://elyonportrait.blogspot.com/2026/01/113.html
Może to łatwo powiedziane aby położyć się ot tak po prostu spać i zapomnieć... Nie jest mi łatwo wiedzieć co mi zrobiono na jawie i w realu ale nie ma sensu aby iść z taką przeszłością gdzieś dalej. Bo przeszłości nie naprawię juz swojej-pozostaje mi jedynie aby jakoś sobie z tym poradzić czy zatrzeć tego co było ślady aby nie były tak widoczne... Płakać mi się chce. Byłam i jestem jak i będę żyła z tą świadomością, że był ten wstrętny WSZIF w moim życiu a za nim idzie i WSB jakie go wchłonęło. I tak będzie i zostanie w moim życiu dopóki nie ukończę innych studiów ale co jeśli i tym razem jeśli coś nowego spróbuję-znowu mnie wygonią jak z Kalisha czy Brzegu gdzie to próbowałam zacząć swe życie od nowa i po prostu zapomnieć.
Jak to się pięknie mówi-zapomina się tylko te rzeczy mało istotne jakie nie bolą a najbardziej pamiętamy to co nas zabolało... I tak też w moim przypadku gdzie to próbowano zrobić ze mnie przysłowiową maskotkę WSZIF-u, takie bezradne dziecko jakie potrzebuje miłości i woła o miłość... Rzygam tym WSZIF-em i walczę z przeszłością. Nie da się inaczej. Tylko spokój może uratować sytuację.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz