niedziela, 4 stycznia 2026

Co do walki-sytuacja opanowana

 Walczę ale sytuacja opanowana. Każdy z nas toczy zawsze jakąś walkę czy to wewnętrzną czy to zewnętrzną no i oczywiście nie zawsze walki te od razu przynoszą rezultaty. Jestem znowu na tymże oto blogu. Będę opisywała swoją walkę a raczej swoje batalie jakie toczę z każdym i o byle co. Nie pasuje mi między innymi to, że jest jak jest w moim życiu i chcę to zmienić jak i walczę o lepsze życie dla siebie. Walka moja jak na razie jest bez owocna ale cóż... Nie zawsze walka przynosi rezultaty od razu-czasem trzeba mieć w sobie duże pokłady cierpliwości aby móc wygrać. A ja tę cierpliwość mam...

Niby jest to proste-aby zacząć zmiany od małych kroczków ale nie jest to proste jeśli pod nogami są kamienie jakie przeszkadzają aby iść dalej. No i za każdym razem jak próbuję gdzieś ruszyć nogą owe kamienie starają się przeszkadzać w poruszaniu a mniejsze kamyczki wchodzą do butów czy cisną w stopy. Tak i mi przyszło z tym walczyć ale użyłam teraz przenośni bo tym kamieniem jest WSZIF jaki mnie gniecie i nie pozwala mi iść do przodu...

Stoję w miejscu od niemal 16tu lat. Odkąd to kończyłam WSZIF daty 15 czerwca 2010 roku próbowałam budować na tym swoje wykształcenie ale się nie dało i nie da na tym nic zbudować. Próbuję podjąć swoją walkę z tym stanem rzeczy ale nie udaje mi się to niestety. Próbuję ciągle coś nowego jak i zaczynam ale nigdy nie kończę a najdłużej udało mi się wytrwać ucząc się na UNI OPOLE bo wytrwałam tam aż 2 lata ale niestety dziś już nic mnie nie pocieszy...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz